Béton brut

AJ-I(E*6)

2009-03-13

Scott Adams w jednej ze swoich książek o świecie zagródkowo-technologicznym opisuje postać Primadonny Techniki. Złośliwego egomaniaka, który żyje tylko po to byś mógł czuć się każdego dnia jak w piekle i marzyć o startupie, który polega na hodowli kóz, gdzieś w niedostępnych rejonach Szkocji, gdzie gorzelnia jest największym przedsięwzięciem technologicznym. Jedną z kluczowych cech takiego technologicznego świra jest uwielbienie starej technologii. Nowe rzeczy posiadają dwa stany: są nieprzetestowaną technologią lub czymś, co zostało wyssane z brudnego palucha marketoida. (Web 2.0, Cloud Computing)

Primadonna Technologii ma tu bezsprzeczną rację. Mówię to jako taka właśnie osoba, wiem więc lepiej niż wy!

Ludzie próbują czasem naśladować tych, których podziwiają i których się boją. Można przetestować tę teorię udając się do dowolnego pubu z karaoke i posłuchać fantastycznego wykonania “Baranka” na trzy głosy i ósme piwo.

Nie ma w tym nic groźnego. Końcowym produktem może być kompromitujące wideo na YouTube lub poranny kac i śniadanie z kuzynką, która normalnie z Tobą nie mieszka.

Naśladowanie zawodowców może się skończyć tragicznie. Nie chcę widzieć programu “Jak oni operują” ani reality-show o przypadkowej gromadzie ludzi budujących bombę atomową. Zwykły użytkowniki nie powinien też naśladować świrów od IT. My wybieramy starą technologię opierając się na ważnych przesłankach (“Tego się nauczyliśmy, tego się będziemy trzymać”), inni ludzie są po prostu nieświadomi i leniwi. Wielu jest szpetnych i ma zwyczaj zostawiania noża ubrudzonego majonezem na Twoim biurku. 1

IE6. Ludzie ludziom zgotowali ten los”

Zwykły użytkownik pozostaje wierny rzeczom, które mu zainstalował producent. Na pulpicie ma “Ściągnij 50 utworów MP3 za darmo!.lnk”, a tacce systemowej przeterminowaną wersję Norton Antyvirusa, który z radością pożera 60% czasu procesora. Sieć przeglądają niebieskim e. Windowsa zainstalował im syn sąsiada, który jest licencjonowanym dostawcą The Pirate Bay. Aktualizacje są wyłączone.

Od dawna nie wspieramy IE6. Nie wspieramy też Atari XL, nie produkujemy raportów dla telegrafów podłączonych do USB, instrukcji nie kaligrafujemy na skórach zwierząt, które wcześniej były naszą kolacją. Lubimy starą technologię, która działa.

Piotr Potera projektuje dla mnie większość międzymordzi i zwykle znika pomiędzy projektem a wdrożeniem na jakiś tydzień. Pije i klnie. Czasem pali. Inni spece od UI znają to jako syndrom “Pod IE pasek uciekł, bo [lista wyjaśnień, która mnie nie interesuje]”.

ie6

Podczas ostatniego alkoholowego korka wyprodukował Ostateczną Odpowiedź, stronę IE6.pl, która nawraca, upomina i ruga. Prócz standardowego tekstu o tym, że używanie IE6 jest subskrybcja “Bravo” (nakrją Cię znajomi to trochę wstyd Ci będzie) dostępny jest też skrypt doprowadzający zwykłych ludzi do szaleństwa.

Chcesz spędzić piątek na czymś, co wygląda jak praca i nie jest pracą? Powrzucaj przygotowaną napominajkę do swojego kodu. W podziedziałek helldesk będzie miał kilka ciekawych rozmów, które z pewnością przedyskutujecie sącząc kawę i naśmiewając się z głupich użytkowników.

  1. nie, nie o Tobie mówię