Béton brut

Bitcoin: anarchy in the portfel

2011-05-17

![PLN-BitCoin](http://bronikowski.com/wp-content/uploads/2011/05/pln.png “PLN-BitCoin”)

Money makes the world go round

Zadymione knajpy, detektywi będący na bakier z prawem i procedurami, kobiety z upiętymi włosami, whisky i walka na pięści. Noir. Dorzućmy do tego mordercze androidy. Blade Runner, SF noir. A co powiecie na ludzi, którzy tworzą własną walutę i ekonomię używając zaawansowanej kryptografii, matematyki i technologii peer-to-peer? To Łódź w 2011, moja kuchnia.

Bitcoin to projekt, którego celem jest stworzenie alternatywnej waluty, zdecentralizowanej i pozbawionej kilku problemów związanych z walutą tradycyjną.

Jak?

Jeżeli brałeś kiedyś udział w projekcie distributed.net i używałeś narzędzi kryptograficznych takich jak GPG/PGP to wiesz już wszystko o stronie technicznej projektu.

„Monety” w Bitcoin powstają w wyniku przetwarzania skomplikowanego algorytmu matematycznego. Każdy, kto chce wspomóc projekt może odpalić w swoim systemie oprogramowanie klienckie, które zajmie się rozwiązywaniem problemu. Kiedy problem zostaje rozwiązany system zostaje poinformowany o tym fakcie, a „monety” powstałe w tym procesie stają się rozpoznawalne dla uczestników.

Algorytm został opracowany tak, aby uzyskanie wyniku nie było procesem trywialnym. Ogranicza to możliwość „dorobienia się” na posiadaniu farmy serwerów. Koszt uzyskania „monety” (po obecnym kursie) znacząco przewyższa jej wartość.

Kiedy już mamy swoje pieniądze możemy używać ich do zakupu towarów, usług, przekazać jako darowiznę lub wymienić w kantorach. Transakcja między dwoma podmiotami jest analogiczna do podpisu elektronicznego. Z każdym „adresem” czy też „portfelem” użytkownika powiązany jest klucz publiczny. Jeżeli podpiszę część swoich zasobów kluczem publicznym sprzedawcy pieniądze przechodzą na jego własność.

Wszystkie transakcje są rejestrowane w systemie, można je nawet podglądać na żywo. Pomaga to wyeliminować możliwości dwukrotnego użycia tego samego zestawu monet. Pobieranie opłat za transakcję jest fakultatywne i zależy od konfiguracji danego serwera, którego używasz do transmisji informacji o „przelewie”.

Jedną z najciekawszych rzeczy jest odgórna blokada „dodruku pieniędzy”. Algorytm może wytworzyć tylko 21 milionów monet, tak więc ich wartość nie będzie obniżana przez zwiększanie nakładu.

Po co i komu?

Widzę wasze miny. Tak, blożek instaluje taki plugin żebym widział. 1 Wasze czoła są zmarszczone i próbujecie rozwiązać zagadkę: po co to i komu? Oczywistą grupą odbiorców są anarchokapitaliści, użytkownicy Linuksa unikający płacenia podatków oraz dorabiający do pensji handlem narkotykami. W dziewięciu na dziesięć przypadków to ta sama osoba.

Bitcoin pozwala na zachowanie anonimowości, nie jest zależny od banków centralnych i rządów. Nie dla banków podbierających forsę Wikileaks, nie dla tłumaczenia się partnerowi z przelewu na akcję archiwizacji czarno-białych filmów pornograficznych dla przyszłych pokoleń.

Jaka jest przyszłość tego projektu? Chyba nikt, łącznie z autorami, nie jest pewien. W przeciwieństwie do waluty, którą zarządzają państwa, BitCoins nie jest oparte na zasobach naturalnych. 2 Wartość BitCoins powstaje w wyniku obrotu nią (tj. chęci przyjmowania „monety” za usługi i wydawania na usługi).

Nie jestem ekonomistą.

To, że mam kiepskie poczucie humoru wynika z innych czynników nie związanych z pracą w sektorze finansowym. Może to wszystko jest bzdurą na resorach. Może za pięć lat nie podpiszesz swoim kluczem prywatnym aktu własności domu. Z pewnością nikt nie nakręci filmu o napadzie na bank gdzie w klimaktycznej scenie 3 zamaskowani bandyci uciekają z bardzo małą torbą zawierającą kartę SD. Biedny wujek Scrooge nie będzie mógł zanurkować w swoim skarbcu pełnym twardych dysków, zupełna bzdura.

Jest tylko jeden wskaźnik, który daje mi nadzieję, że ten (lub podobny) projekt ma sens. Rozlegają się już pomruki rządzących o delegalizacji takich systemów. Wszyscy wiemy jakimi sukcesami mogą się pochwalić służby, które poświęcają czas na walkę z P2P.

Źródła:

Strona BitCoin
Artykuł na stronie EFF
Najniebezpieczniejszy projekt na świecie 4

  1. Weź się uczesz, ziom
  2. „to obietnica wypłacenia równowartości w złocie pod warunkiem, że nikt nie poprosi” – że z pamięci dam linijkę włożoną w usta bankiera z „Making Money”
  3. mam wrażenie, że właśnie zmyśliłem to słowo. Oh, studnia
  4. zagramaniczne blogery lubią pisać seo-linkbajtowe nagłówki, nie?