Béton brut

Galaktyka repozytorium

Gdybyś chciał prześledzić narodziny, wzrost i momenty letargu projektu o otwartym źródle, to od czego byś zaczął? Zwykle jest jeden punkt, w którym możemy prześledzić całą historię kodu — repozytorium. Michael Ogawa wpadł na wspaniały pomysł wizualizacji życia projektu w oparciu o zmiany kodu.

Małe, kolorowe punkciki ganiają po ekranie. Obok nich pojawiają się nazwy użytkowników wprowadzających poprawkę. Code is poetry.

Python

PostgreSQL

Apache

[via 2mind]


Postępowcy w katolickim kraju

Kupujemy mieszkanie dla siostry. Jest z tym trochę biegania i dzwonienia. Ponieważ nie ufam jej w kwestii papierkologii muszę czasem dzwonić drugi raz i potwierdzić zebrane przez nią informacje. Ostatnio nie potrafiła mi odpowiedzieć jakie firmowe papiery mam dostarczyć do banku, więc wybrałem numer z wizytówki.

Dryń, dryń.

  • Dzień dobry. Nazywam się Emil Oppeln-Bronikowski i dzwonię w sprawie kredytu mieszkaniowego. Rozmawiała Pani ostatnio z moją siostrą, Anną.”

  • A, tak. Dzień dobry. W czym mogę pomóc?”

  • Mogłaby mi Pani powiedzieć jakie papiery muszę dodać do wniosku kredytowego?”

  • Czy są Państwo małżeństwem?”

  • Słucham? Przecież powiedziałem, siostrą!”

  • Czyli nie?”

  • …”

Zgnilizna moralna przy tych telefonach siedzi, normalnie!


Nigdy nie spałam z użytkownikiem PC

A kto by Cię chciał, idiotko? :-)


Znajdę Cię, /usr/bin/find! Znajdę Cię.

Jakie system lubisz najbardziej i dlaczego UNIX?” 1

Ze wszystkich systemów najbardziej lubię systemy UNIX-owe. W dzisiejszej pracy domowej odpowiem dlaczego. Takie systemy składają się z kernela, który jest duży i z małych plików, które są tekstem lub programami. Te małe programy są dlatego małe, gdyż robią jedną rzecz — czasem dobrze. Programy te moża łączyć rurami. Rura do łączenia wygląda tak: |.

Bardzo lubię taki program /usr/bin/find. Program ten znajduje pliki i katalogi. Może też zrobić coś z nimi, jak już je znajdzie. Program obsługuje się bardzo łatwo, dlatego jest taki prosty.

Żeby zobaczyć wszystkie pliki w katalogu wystarczy napisać:

emil@heroina:\~\$ find .

To nie jest bardzo użyteczne. Bardziej fajnie będzie, gdy wyszukamy pliku po kawałku nazwy. Żeby to zrobić, trzeba napisać takie coś:

emil@heroina:\~\$ find . -name “Vespa”
 ./Music/Vespa

Możemy dodatkowo szukać plików, lub katalogów — zależnie od tego co chcemy znaleźć: plik lub katalog. Do tego służy -type. Jak wpiszemy “f” to będzie szukał plików, a jak “d” to directorów (zwanych folderami (zwanych katalogami (zwanych szufladami). Napiszę teraz jak znaleźć pliki mp3, ale tylko takie, co mają w nazwie “ska” i mają więcej niż 4MiB.

emil@heroina:\~\$ find . -iname “*ska*” -type f -size +4M

./Music/podworkowi_chuligani/03-podworkowi_chuligani-ska_ska_ska.mp3
./Music/Cala_Gora_Barwnikow/11-cala_gora_barwnikow-skavenir.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track6.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track10.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track8.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track4.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track5.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track2.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track3.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track7.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track9.mp3
./Music/Skapoint - Skapoint/Skapoint - track1.mp3
./Music/oldies/la ruda salska - roots ska goods.mp3
./Music/Polemic - Do ska pre malibu/13 Doska.mp3
./Music/Polemic - Do ska pre malibu/07 Skank.mp3
./Music/Polemic - Do ska pre malibu/03 Do SKA!.mp3

Przełącznik -name od -iname różni się tym, że jeden widzi duże litery, a drugi niebardzo. Ten z ‘i’ niebardzo. Przełącznik -size pozwala nam określić jaki rozmiar powinien mieć plik. Cyferki można podawać jako małe (c), średnie (k), duże (M) i zajebiście wielkie (G).

Ale to nie wszystko! Bo find umie też z tymi plikami coś zrobić. Jednym z coś zrobić jest -delete. Służy on do kasowania znalezionych plików. Jak mamy taki edytor, co z uporem maniaka dodaje nam pliki z tyldą na końcu, to my możemy szybko je skasować.

find . -name “*\~” -delete

Jak jesteśmy leniwi i potrzebujemy lufy przy skroni, żeby cokolwiek zrobić, to możemy sobie napisać

find . -atime +3 -delete

I to nam po prostu skasuje każdy plik, cośmy go nie otworzyli przez trzy dni. Świetne dla doktorantów. Jak mamy koleżankę, a ta koleżanka ma UNIX-a (tak, jest to sytuacja hipotetyczna), i chcemy jej ukraść wszystkie zdjęcia (w nadziei na) to możemy napisać takie coś.

find \~ -type f -name “*.jpg” -exec cp {} /media/kradziej \;

Bo przełącznik -exec pozwala nam wykonywać zewnętrzne rozkazy na liście plików znalezionych.

Możemy je kasować, dodawać, odpalać z nimi GIMP-a, no po prostu wszystko, co nam wpadnie do głowy.

Manual programu /usr/bin/find bardzo mi się podobał. Z manuala dowiedziałem się bardzo dużo ciekawych rzeczy. Wielu nawet nie opisałem, bo jest bardzo gorąco, ale to co opisałem, to się najczęściej używa.

Jak dorosnę chcę zostać nerdem, tak jak mój Ojciec.

  1. W biurze jest bardzo gorąco. Bardzo.

Krótko o dzisiejszym meczu

Czyli internetowa napinka śmieszy mnie bardzo.


Nigdy nie zapomij o meczach na Euro 2008

Postawiłem sobie ambitne zadanie obejrzenia większości meczy tegorocznego Euro. Dlaczego? Odkąd sięgam pamięcią nie udało mi się, z różnych przyczyn, zobaczyć więcej niż 10 meczy turniejowych. Przeszło mi przed nosem kilka klasyków i nie mam zamiaru znów ryzykować.

Ponieważ mecze da się oglądać w sieci (SOPCast, Player ipla 1 ) postanowiłem zaprzęc komputery do ciężkiej pracy polegającej na pamiętaniu za mnie terminów meczy.

Znalazłem na sieci pliczek .ICS zawierający kalendarz ze wszystkimi spotkaniami na Euro. Dzięki temu Wasz iPhone, Blackberry, Google Calendar, Mak, Windows-box czy Linux-box będą wiedziały co się dzieje.

Pobierz plik .ICS z kalendarzem Euro 2008!

Dodatkowo RAFi linkuje do równie ciekawych pliczków dla fanów arkuszy kalkulacyjnych.

  1. który generalnie obsysa — użyjcie go tylko do podpisywania certów DRM, a potem zobaczcie z jakim streamem się łączy i wklepcie go do WMP — działa dużo lepiej

Po Boatcamp #2

Zakończyła się druga z imprez, mam nadzieję — cyklicznych, pod szyldem Boatcamp. Były trzy profesjonalne prezentacje i moja. Atmosfera ciepła i luźna, duża część osób (na moje oko) zaliczyła rewizytę, więc chyba zaczyna coś klikać w łódzkiej branży ajti. Afterparty krótkie, ale ostatecznie jest (był) wtorek.

Dziękuję wszystkim za wizytę: w imieniu swoim i organizatorów. Mam nadzieję, że powakacyjny Boatcamp będzie jeszcze lepszy, piwo jeszcze zimniejsze, a pytania jeszcze bardziej załamujące występujących.

Byłyby zdjęcia, ale thungsformatował kartę pamięci w aparacie Artiego (dzięki czemu nie mam fotek z mikrofonem, bardzo dobrze;)

Oto co powstało z jajek, którymi nie chcieliście wyrażać dezaprobaty dla prowadzących! Dzięki. ;->


LastFM i Flickr po drugiej stronie lustra

Komputery przetwarzają dane. Liczą Twój dług wobec banku, kręcą Twoimi pakietami abyś mógł czytać najnowsze wieści ze świata komputerów przetwarzających dane. Czasem — dla frajdy — ktoś bierze dane agregowane przez serwisy społecznościowe i prezentuje je w sposób, którego nie przewidzieli autorzy.

Podczas nocnego klikania znalazłem dwa takie serwisy i chciałem podzielić się odnośnikami.

LastGraph3

Czym jest LastFM nie muszę Wam mówić. Wiadomo, że zbiera on dane na temat słuchanej przez Was muzyki, streamuje muzykę i ma całkiem niezły system pozwalający na odkrywanie nowych twórców. Standardowo mamy dostęp do naszych statystyk, ale nie jest to nic, co może zaspokoić gusta prawdziwego miłośnika śledzenia własnego (lub cudzego) życia.

LastGraph3 dostarcza nam możliwości obserwowania naszych gustów muzycznych w ujęciu globalnym, dla jednego twórcy oraz produkuje z siebie fantastyczny wykres pozwalający śledzić trendy w słuchaniu.

Kiedy czuję się źle zwykle kończę na jakiejś płycie Toma Waitsa. Jak widać na załączonym wykresie cierpię na nieregularny syndrom przedmiesiączkowy. (który ostatnio się zintensyfikował)

Dane na podstawie których zbudowano wykresy można pobrać w XLS i CSV. Absolutnym hitem jest dokładniejsze ujęcie naszych gustów. Ponieważ nie chce mi się opisywać wyglądu to pozwolę sobie odesłać Was do pliku PDF wygenerowanego z LG3 dla mojego profilu.

Wadą LG3 jest czas oczekiwania na wygenerowanie danych. Autorzy serwisu zmienili adres IP i stracili przez to dostęp do specjalnej wersji API pozwalającej na wysyłanie wielu zapytań.

Taggalaxy

Chmurka tagów jest passe.

Powitajcie Galaktykę Tagów Flickra.

Zasada jest prosta jak konstrukcja dowolnego akceleratora cząstek. Wpisujemy początkowy tag i lądujemy w galaktyce, którego centrum jest poszukiwane słowo, a dookoła którego orbitują inne ciała niebieskie — powiązane tagi. Klikając na powiązany tag czynimy go centrum nowej galaktyki, klikając serce galaktyki trafiamy do podglądu zdjęć o odpowiednim tagu. Zupełnie bezużyteczne i fajne.

Uwaga! Klikanie po tagach może uzależnić.

Mam nadzieję, że zmarnujecie choć godzinę tej pięknej, letniej, niedzieli na robieniu rzeczy bezużytecznych przy pomocy waszego wyspecjalizowanego kawałka krzemu w plastiku.


Boatcamp #2

Wielkimi krokami nadchodzi drugi łódzki zlot miłośników Naszej-Klasy i piwa (popularnie zwanych branżą IT) — Boatcamp. Na agendzie znalazły się następujące tematy:

  1. System Information Project - następca uptime-project.net” — prowadzone przez Kamila Porembińskiego, Adama Mirowskiego
  2. Platforma społecznościowa Second Life” — prowadzone przez Pawła Pietrasa i Macieja Szczepańczyka
  3. Gdy cash \< cache”

Odwiedzających Boatcamp muszę jednak uprzedzić, że punkt trzeci będę prowadził ja. Podejmuje się tego wyzwania w ramach wewnętrznego projektu 1 pod wszystko mówiącą nazwą “Rzeczy, na których się nie znam, a które i tak Wam opiszę”. Głównymi punktami wystąpienia będzie wyjaśnienie, dlaczego chodzenie po ZUS-ie w celu uzyskania kwitku jest długim i męczącym procesem oraz kartka z napisem “Emil”.

duża szansa, że będzie to moja wielka kompromitacja. Ostatnie duże wystąpienie zaliczyłem w 2005, na Symphony Demoscene Party w Poznaniu i chyba nie czuję już jak się przemawia. 2 Każdy z ludzi życzących mi szczerej śmierci jest oczywiście zaproszony (lista ludzi życzących mi dobrze byłaby krótka, a jak już mówić, to do niezainteresowanego tłumu, prawda?)

Podsumowując: Łódź, Kino Cytryna, następny wtorek, godzina 19:00. Przyjmuję łapówki w piwie.

  1. wewnętrzny — znaczy, w mojej głowie
  2. Był jeszcze mały event sponsorowany przez BDR, na którym razem z Piotrem Szotkowskim prezentowaliśmy podstawy Linuksa (Shot poprawił mi wymowę katalogu /etc na ‘etsi’. Do tej pory mam czerwone uszy, jak o tym myślę)

TwójNagrobek

Wszyscy wiemy o piractwie, wszyscy wiemy, że YouTube ma obowiązek usuwać treści co do których zgłoszono wątpliwości. Czasem jednak słyszymy o naciskach — głównie politycznych — na operatorów tego popularnego serwisu. Co jakiś czas ktoś chce aby usunąć jakaś niezbyt rozsądna wypowiedź polityka, “szkolenia terrorystów” czy szkółki gitarowe, w których pokazano jak zagrać melodyjkę. To wszystko musi zniknąć. Czy znika? Ile jest “Don’t be Evil” w Google?

Grupa studentów MITzrzeszonych w Free Culture napisała ciekawą aplikację śledzącą usuwany z YouTube materiał. Serwis nazwano YouTomb, a znajdziecie na nim ostatnio usunięte pliki, statystykę zawierającą powody usunięcia. Możemy też, jeżeli bardzo lubimy noise-2-signal, zapisać się na kanał RSS.

Ciekawscy mogą pobrać kod źródłowy dostępny na licencji AGPL 3.