Béton brut

N4

2010-11-15

Lśniące włosy spływały rzeką na jej świetnie skrojoną kurteczkę koloru pistacjowego. Głowa poruszała się w rytm niesłyszalnego bębna wybijającego rytm transu. Gdybyś miał odwagę stanąć obok, ujrzałbyś delikatnie zaszklone brązowe oczy dominujące nad bladą cerą.

Jej krótka spódniczka opinała uda, gwałtownie uwalniając zgrabne nogi obciągnięte nylonem. Buty na wysokim obcasie odbijały światła latarni.

Stała wsparta o wiatę przystanku N4 i rzygała.