Béton brut

Nie idź do kina (to szatan wysyła e-maile)

2008-04-30

Hipotetyczna sytuacja: wrzucasz na Blipie informację, że masz więcej biletów i czy ktoś chce się wybrać na film. Zgłaszają się ludzie, idziecie i oglądacie.

Druga sytuacja: piszesz na blogu, że wykupiłeś bilety na Iron Mana i urządzasz specjalny przedpremierowy pokaz. Czytelnicy za marnego dolara mogą zamówić swój bilet. Wszystko wygląda ślicznie, do dnia, w którym dostajesz C&D od prawników Marvela.

Następnym razem gdy zaprosisz kogoś do kina (czy jesteś dystrybutorem filmu?), postawisz mu kolejkę (masz zezwolenie na handel alkoholem?), obiad (zaświadczenie z SANEPID-u?) pamiętaj, że komuś może się nie podobać to, że mu płacisz!

Idę do biura “podystrybuować” trochę wiedzy z współwięźniami, ale nie mówicie nikomu, jeszcze mnie jakaś encyklopedia pozwie — wiedza też jest wartością jednostanowiskową.