Béton brut

Postępowcy w katolickim kraju

2008-06-13

Kupujemy mieszkanie dla siostry. Jest z tym trochę biegania i dzwonienia. Ponieważ nie ufam jej w kwestii papierkologii muszę czasem dzwonić drugi raz i potwierdzić zebrane przez nią informacje. Ostatnio nie potrafiła mi odpowiedzieć jakie firmowe papiery mam dostarczyć do banku, więc wybrałem numer z wizytówki.

Dryń, dryń.

  • Dzień dobry. Nazywam się Emil Oppeln-Bronikowski i dzwonię w sprawie kredytu mieszkaniowego. Rozmawiała Pani ostatnio z moją siostrą, Anną.”

  • A, tak. Dzień dobry. W czym mogę pomóc?”

  • Mogłaby mi Pani powiedzieć jakie papiery muszę dodać do wniosku kredytowego?”

  • Czy są Państwo małżeństwem?”

  • Słucham? Przecież powiedziałem, siostrą!”

  • Czyli nie?”

  • …”

Zgnilizna moralna przy tych telefonach siedzi, normalnie!