Béton brut

Słuchawki marki Zajebistość i Zasobność

2012-04-12

Najważniejszą rzeczą we współczesnym świecie jest osobisty branding. Markowe ubranie z metką, okulary, model telefonu, ilość przerzutek czy tatuaż mówią o tobie więcej niż twoje dokonania. W świecie wizualnych bodźców dużo łatwiej dobierać się w grupy po zgodności markowych indykatorów niż inwestować w bolesny i czasochłonny proces poznawania opinii i idei przyświecających współobywatelom.

Nie macie się co zapierać nogami; mechanizm działa w świecie zwierząt, musi działać i z nami, erektusami. Pawia nikt nie pyta o opinię na temat reformy emerytalnej, ale jak rozwinie ogon to wiemy: kiep czy alpha.

Od czasu, kiedy na rynek odtwarzaczy audio trafił produkt firmy Apple, iPod, słuchawki stały się jednym z ważnych wskaźników pozwalających rozpoznać ludzi. Idąc tym tropem i mając dożywotnio przestawioną wajchę w pozycję au contriare zakupiłem słuchawki, który wysyłają konkretny przekaz.

Zacznijmy od koloru. Są czerwone. Jak krew, jak sportowe samochody. Jak zachody słońca i czerwone maki spod Monte Casino. Jak miejska sygnalizacja świetlna zdają się wołać: stój i patrz na mnie, nie chcesz chyba wpaść pod samochód banalności na skrzyżowaniu życia?

Krótki przewód powoduje, że nie mogę schować swojego telefonu do kieszeni w spodniach. Porzucę fałszywą skromność, telefon będzie od tej pory w przedniej kieszeni mojej koszuli, a cienka, czerwona linia poprowadzi twój wzrok wprost do uzmysłowienia sobie, że nie tylko mam sprytnotelefon, ale słucham na nim podcastów o startapach; jestem nowoczesny i dwa kroki przed tobą!

Jakość dźwięku jest rozpoznawalna tylko dla koneserów. Słuchawki nie są w stanie przenosić niskich tonów dzięki czemu mogę przesłuchać dowolną kompilację dubstepu i wydać miażdżącą opinię o bankructwie muzyki popularnej:

— Bez dropu to tylko takie disko z Casio.

Nie należy też pomijać kraju producenta. Chiny mają rozwijającą się ekonomię i w niedalekiej przyszłości mogą zacząć produkować elektronikę użytkową dla całego świata, a dzięki temu uzyskają ekonomiczną skalę pozwalającą utrzymywać niskie ceny. Może nie dziś, może nie jutro: niedługo wszyscy będziecie mieć coś, co pochodzi z chińskiej fabryki. Wtedy uderzę się w uda i zawołam: miałem chińskie słuchawki zanim się to stało modne.

Ostatecznym argumentem, który przeważył i skłonił mnie do zakupu był design. Słuchawki nie tylko pasują do uszu, ale dzięki zastosowaniu gumowych końcówek wiesz, że je nosisz. Nie ma minuty w której nie czułbyś ich w uszach.

Pozostawię was ze zdjęciem pozwoli zrozumieć jak doskonałego zakupu dokonałem. Proszę, nie kopiujcie mojego unikalnego stylu i gustu.

Miało nie być notek. Miałem pisać listy. Wysłałem jeden. Nie mam czasu, serio. Notki też bym nie pisał, gdyby nie fakt, że jest ranek i jestem zirytowany. Notka bez kurekty. Fotografia Aleksandra Korszuń.