Béton brut

Spinaczem w kosmos

2011-07-25



Motorower Komar na stację dysków do C64

Pamiętacie ten stary dowcip?

Idzie miastowy przez górską wioskę i spotyka bacę. Miastowy widzi, że baca coś trzyma i zainteresowany pyta:

– A co tam sprzedajecie baco?

– Psa sprzedaję.

– Drogo?

– Milion.

– Ale kto wam kupi psa za milion – stuka się w głowę miastowy i skręca na szlak.

Kilka godzin później miastowy wraca tą samą ścieżką z gór i znów napotyka bacę, pyta więc:

– I co, baco, sprzedaliście?

– Sprzedałem.

– A za ile?

– Za milion.

– Za milion‽

– Tak, wymieniłem się z sąsiadem na dwa koty po pięćset tysięcy.

Poza światem żartów z kaset „Kabaretu Masztalskiego” większość wymian nie jest tak arytmetycznie doskonała. Dajemy to, co mamy, za to, czego potrzebujemy. W życiu codziennym nie zastanawiamy się nad ekonomią barteru; czy dwa kawałki pizzy teraz są warte soku pomarańczowego po obiedzie? Trzeba policzyć 2/8 z cenny pizzy do ceny soku – nikt tego nie robi. Jeżeli sok jest tańszy to trudno; po tabasco chce się pić.

W 2005 roku Kyle MacDonald miał czerwony spinacz i pomysł. Pomysł prosty jak spinacz w rękach zdenerwowanego pracownika biurowego: wymienić go na coś innego i zobaczyć dokąd to doprowadzi. Po półtora roku zabawy w barter MacDonald stał się posiadaczem dwupiętrowego domu. Pomiędzy spinaczem a domem wszedł w posiadanie i wymienił między innymi: wieczór z Alice Cooperem, kontrakt nagraniowy, rolę w filmie i wycieczkę. Cała droga od spinacza do domu jest opisana na stronie Wikipedii.

Inspirujące? Szalone? Fart? Niepotrzebne skreślić.

Kosmos: ostateczna granica

Sukces akcji przyniósł oczywiście naśladowców i nie ma w tym niczego niezwykłego; wizja zupy z gwoździa kusi. Wśród naśladowców natknąłem się na jeden pomysł, który trafił w moje serce: Anthony Adams chce polecieć w kosmos.

Zaczął od zabawkowego modelu statku kosmicznego, który wymienił na spację 1 z klawiatury pioniera tej zabawy, Kyle’a. Obecnie jest w posiadaniu prawa do przelotu 727, który opadając osiąga stan podobny do braku grawitacji.

Podróż w kosmos ma służyć nie tylko osiągnięciu stanu nieważkości – jest to misja edukacyjna, której ostatecznym celem jest przygotowanie materiałów dla przyszłych zdobywców kosmosu. Zdjęcia, filmy z podróży i przygotowań oraz zestawy edukacyjne dla setki szkół. 2

Zaciekawiony poprosiłem Anthony’ego o udzielenie odpowiedź na kilka pytań.

EOB: Nie mogłeś wybrać lepszego czas na ujawnienie swojego projektu. NASA właśnie zakończyła program lotów przy użyciu promów kosmicznych, co wywołało smutek wśród kochającego naukę nerdomu. Czy cięcia w programie kosmicznym dały Ci impuls do wdrożenia swojego planu?

AA: Myślałem o zrobieniu tego bez względu na działania NASA; czułem, że nie ma dużego zainteresowania w edukacji naukowej i kosmicznej. Dodatkowo, kiedy dowiedziałem się o ludziach wysyłających kamery HD w stratosferę 3, wiedziałem, że muszę coś zrobić aby załatwić podobny ekwipunek dla każdej ze szkół w USA (a może i poza Stanami). Opracowałem więc program nauczania i złożyłem stronę One Toy Spaceship jako zagrywkę PR, która wyśle mnie w kosmos i pozowli dostarczyć kamery do szkół. Jestem rozczarowany cięciami w NASA, ale jest to także szansa na zmianę kierunku w NASA, jak i szansa dla prywatnych przedsiębiorstw, które mogą podjąć prace i rozwinąć biznes związany z podróżami i eksploracją kosmosu.

EOB: Czy rozważałeś już przygotowania do lotu? Masz zamiar rozszerzyć swoja wiedzę z astronomii i dziedzin pokrewnych tak, aby wycisnąć jak najwięcej z przyszłej podróży? Czy ktoś złożył Ci ofertę pomocy w tym projekcie? (hm, w domyśle było że jednostki naukowe, ohłel)

AA: Tak, rozszerzam swoją wiedzę o kosmosie, astronomii, etc. ile się da. Nikt nie wystąpił oficjalnie z ofertą bycia moim mentorem, ale chciałbym spędzić więcej czasu z astronautami. Ale to dobre pytanie – być może spróbuję skontaktować się z kilkoma osobami, które mogłyby być moimi mentorami.

EOB: Rozumiem, że Twoim celem jest rozbudzenie zainteresowania kosmosem w dzieciach. Czy sam byłeś zainspirowany ludźmi takimi jak Gagarin czy Buzz? Czy wydaje Ci się, że możemy rozbudzić miłość do nauki i podboju kosmosu, która została zasiana w poprzednich generacjach lądowaniem na Księżycu?

AA: Jest tak wiele inspirujących osób w moim życiu. Miałem okazję spędzić trochę czas z Scottem Parazynskym, jedyną osobą, która wspięła się na Everest i była członkiem załogi IIS; jego opowieść była niesamowita. Uważam, że aby kogoś zainspirować potrzebne są dwie rzeczy, musisz im pokazać coś niesamowitego i podarować im ziarnko nadziei, że osiągnięcie tego jest możliwe – że oni też mogą zrobić coś takiego, lub nawet lepszego. Mam nadzieję, że dzięki przekazaniu szkołom tych „kosmicznych zestawów” 4 więcej uczniów zostanie zainspirowanych, a na ich ścieżce życia pojawi się też badanie kosmosu.

EOB: Gdzie możemy znaleźć Cię w Internecie i jak możemy pomóc?

AA: Możecie śledzić misję pod adresem OneToySpaceship.com, możecie pokazać tę stronę przyjaciołom, pohandlować ze mną lub skontaktować mnie z ludźmi, którzy chcieliby pohandlować. Możecie też pomóc zasponorować “kosmiczne zestawy”. 5

Z mojej strony pozostaje tylko życzyć Anthony’emu udanego lotu. :-)

  1. ang. space, przestrzeń
  2. Niestety, tylko tych w US
  3. oryginalnie near-space
  4. duh, kant brein
  5. space exploration kits, no nie mamy lepszego tłumaczenia, serio ;-)