Béton brut

Kanał subskrybcji Napisz do mnie…

Ubuntu 8.04 — Moja ostatnia nadzieja w postaci ISO

2008-03-21

Używam Ubuntu od początku. Hardy Heron, wersja 8.04, może być moją ostatnią próbą “pogodzenia się” z tą dystrybucją. Coraz częściej czuję, że ilość ułatwień utrudnia mi pracę. Weźmy taki Network Manager. Zacny to aplet. Obsługuje połączenia kablowe, WiFi. I integruje się z aplikacjami! Cud. Szkoda, że u mnie nie działa. Dwa razy w życiu udało mi się zmusić go do połączenia z domowym WiFi. Wpisywanie ‘iwconfig’ powoduje uzyskanie połączenia w 100% przypadków.

No to wpisuj sobie i nie marudź!

Nie marudziłbym, gdyby NM nie był spięty z aplikacjami sieciowymi. Jeżeli nie masz wyklikanej sieci, to Pidgin Ci się nie połączy przy logowaniu. Ani Evolution. Trzeba ręcznie przejść w tryb online.

Oh, nie działa też na PPP, więc Twój modem i karta GPRS-owa nie jest kwalifikowanym dostarczycielem sieci.

Następną sprawą jest 6 miesięczny cykl wydawniczy. Zacne to, że developerzy Ubuntu dostarczają Nam świeżych aplikacji. Mniej zacny jest fakt niestabilności niektórych programów. GNOME miewa wydania typu “yawn1 ale Ubuntu — będące związane timeline z wydaniami GNOME — dorzuca resztę aplikacji i wydaje system mimo tego. Dostajemy wtedy dwa-trzy nowe funkcjonalności w GNOME, nowy kernel i często — regresje w oprogramowaniu. Ile razy ćwiczyłem już: “w poprzedniej wersji działało, WTF?“. Karty graficzne, WiFi, hibernacja, instalator.

Gdyby wydawali co rok może znalazłby się czas na doprowadzenie do stanu, gdzie nowa wersja rzeczywiście jest warta inkrementacji numerków.

Ubuntu, jako całość, wygląda świetnie. Dużo ludzi, dużo tekstów wspomagających codzienną walkę z problemami, ładna infrastruktura Launchpad. I te cholerne, malutkie kamyczki w butach, przez które nie można chodzić.

Inne dystrybucje też mają błędy!!11 Odwal się od Ubuntu, frajerze!1@

Inne dystrybucje też mają błędy. Niektóre są jednak wypolerowane, że świecą się jak psu jajca (Debian Stable), inne znów — dzięki swojej prostocie — pozwalają objąć głową powstały problem. 2

Parafrazują trochę — “Z wielkim hajpem przychodzi wielka odpowiedzialność” — nadużywanie przymiotników “najlepszy“, “najłatwiejszy“, “najzajebistszy” powoduje, że wymagania rosną. Jeżeli na serio podbijamy biurka tych wszystkich frajerów, co używają jeszcze OS X i Windowsa 3 i — pożal się boże — AmigaOS to raczej nie jest dobrze naprawić w 2008 buga zgłoszonego przeze mnie w 2005 w sprawie GDM-a odpalającego się w złej rozdzielczości. Ani tego, że Evo zdechnie Ci z kalendarzem, aKMail nie umie pokazać dobrze list-view z e-mailami.

Czy 8.04 — będące bądź co bądź LTS-em — zaskoczy mnie i wreszcie dobije jakością do pierwszych wydań Ubuntu? Zobaczymy. Właśnie wyszła beta.

Można ją pobrać od ręki i samemu się przekonać 4 jak się nowe “Obonto” sprawuje.

Czytając releasenote:

  • Nowy klient BiTorrenta
  • Nowy klient VNC
  • Jakiś programik do budowania DVD
  • Poprawki do Nautilusa (moim skromnym zdaniem Nautilus jest idealnym klonem Findera, obu nie potrafię używać i nie ma na to poprawki)
  • AppArmor (przynajmniej nie cierpią na syndrom NIH)
  • KDE 3.5.9, GNOME 2.22, OpenOffice.org 2.4.0rc2, X.org 7.3

No cóż, ten e-mail o becie nie był zbyt porywający. Ale tego oczekiwałbym od LTS. Tego i w miarę komfortowej pracy przez rok czy dwa.

  1. dla mnie większość, ale ja już tak mam
  2. Slackware, CRUX
  3. dla frajerów bez wyczucia ironii, to ironia, frajerzy
  4. co zresztą robię. Dlaczego torrent ma tylko 10 seedów, nie wiem