Béton brut

Za chwilę dalsza część programu

2012-02-01

Przerywamy ten program, by nadać specjalne wystąpienie Prezydenta Blożkowania na Europę Środkową:

Moi drodzy, nadeszła chwila, w której należy powiedzieć sobie prawdę. Formuła tego blożka się wyczerpała. Moją potrzebę do głoszenia bredni skanalizowało konto na Google+. Moja potrzeba pisania dłuższych tekstów rozbiła się o zjawisko „czytelnictwa” internetowego. Nie mam jeszcze recepty, a dzięki wczorajszym dyskusjom z Kają myślę, że recepta w ogóle nie istnieje. Przynajmniej taka, która nie powoduje gorszych skutków ubocznych niż stan wyjściowy.

Nie macie się jednak czym martwić 1 – strona nie zniknie – wszystkie linki będą zachowane, nie musicie usuwać kanału z czytników RSS 2. Nie wiem jeszcze, co będzie na końcu tego dłubania. Dziewięć na dziesięć, że wrócę tu z podkulonym ogonem i napiszę notkę o komputerach i humanizmie z kropelką nostalgii, czyli to, co zwykle.

„Zatrudniłem” 3 edytorkę na stałe. Głupio ciągle polegać na darmowej pracy przyjaciół i znajomych. Do tego nie będę miał skrupułów dać jej do sprawdzenia długi tekst: mo’ literek, mo’ money. Może to znacząco podnieść/obniżyć/bez zmian (niepotrzebne skreślić) jasność przekazu i jakość literacką.

Mam nadzieję, że teraz wszystkim dużym blogom będzie bardzo wstyd i zrobią to samo. Skoro ja mogę z własnej kieszeni, to i oni mogą z AdWordsów!

Przedostatnia sprawa: w ramach walki z uciskiem w Internecie utworzyłem też drugi obieg. Jeżeli wyślesz mi swój adres (adres, nie e-mail) na junkyard@bronikowski.com, to możesz liczyć na karteczki (drukowane i pisane) z tekstami, czy co tam akurat mam w ręce/głowie. Ilość miejsc ograniczona (mogę okraść biuro na skończoną liczbę znaczków).

Sprawa ostatnia. Dwie notki — „A ty kim jesteś by oceniać mnie” i „Złota klatka” — oddałem portablogowi Antyweb. Tak, serio. Dlaczego? Bo pisanie bloga mnie już nie cieszy.

Przyjmuję pomysły, oczywiście.

  1. jeżeli w ogóle można się martwić autorem bloga w Internecie, AKA Anonimowy Łoś
  2. prrroszę?
  3. freelance monogamiczny