Béton brut

Znikające e-maile

2012-12-03

Przepraszam wszystkich, którzy pisali do mnie e-maile w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Przyszło ich więcej niż zwykle, a ja — będąc obecnie cyfrowym nomadem — wpadłem na pomysł złapania wszystkich moich kont pocztowych w brzuchu Thunderbirda. Zawsze mogłem znaleźć czas na odpisywanie w autobusie czy pociągu. Niestety, ustaliłem właśnie, że znaczna część tych e-maili wyparowała, prawdopodobnie w wyniku konfliktu konfiguracji, którą składuję w Dropboksie.

Przeczołgałem się przez IMAP-owy śmietnik i wyciągnąłem to, co mi się nawinęło. Jeżeli nie otrzymasz odpowiedzi do jutrzejszego popołudnia to znaczy, że Ameba się nażarła. Proszę więc o powtórkę i natarcie mi uszu.

PS. Tak rzadko używam blożka do komunikowania się ze światem, że czuję niemal dreszcz emocji pisząc taki krótki tekst, który nie ma wartości dla postronnego obserwatora i nie został przepuszczony przez baczność Szanowną Panią Redaktor /baczność.